Piernik z marchwi

Klimat świąteczny wkrada się do naszych domów, a cóż oprócz zapachu choinki i dźwięku kolęd kojarzy nam się ze świętami? Dla mnie to zapach piernika i grzybów suszonych. Z racji, że mój blog jest typowo słodki, grzybki pozostawię w spokoju, zajmę się za to piernikiem, a dokładnie będzie to piernik z marchwi.
Jest to piernik, który nie zawiera miodu, ale dodatek korzennych przypraw sprawia, że jego aromat jest typowo piernikowy.
Ilość składników wystarcza na przygotowanie piernika w keksówce o wymiarach  260x110x75.

piernik z marchwią

Piernik z marchwi
Składniki:
40 dag marchwi
50 dag mąki tortowej
25 dag cukru
2 łyżki rozpuszczonej margaryny
2 jajka
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka przyprawy do piernika
szczypta soli

piernik z dodatkiem marchwi

Wykonanie:
- marchew umyć, obrać i zetrzeć na drobnej tarce (ścieram na tej, na której ściera się ziemniaki na placki, powstają malutkie wiórki)
- z 5dag cukru i 1/4-1/2 szklanki zimnej wody przygotować karmel, pozostawić do ostudzenia
- margarynę rozpuścić i przestudzić

Jak przygotować karmel?
Cukier wsypujemy do rondelka i  rozpuszczamy na małym ogniu, aż przybierze brązowy kolor, im dłużej będziemy go rumienić, tym ciemniejszy będzie karmel. Zdejmujemy go z ognia i wlewamy zimną wodę, karmel momentalnie zacznie twardnieć, ale nie przejmujemy się tym i z powrotem wstawiamy rondelek na palnik, żeby cukier mógł się ponownie rozpuścić. Gdy to nastąpi, zdejmujemy karmel i studzimy.

piernik z dodatkiem marchewki

- do utartej miazgi marchewkowej dodać przesianą mąkę zmieszaną z sodą oczyszczoną i przyprawami
- żółtka oddzielić od białek i utrzeć je z 20dag cukru na puszystą masę
- do przygotowanych już składników dodać żółtka, margarynę i kilka łyżek karmelu, wszystko dokładnie wymieszać (można to zrobić łyżką lub mikserem, choć ciasto jest bardzo gęste i trudne dla miksera)
- z białek ubić pianę ze szczyptą soli, dodać do masy i delikatnie wymieszać
- ciasto przełożyć do blachy wysmarowanej tłuszczem i posypanej mąką i piec w 180 stopniach przez około 60-70 minut, można delikatnie sprawdzić wykałaczką, czy ciasto jest upieczone, będzie ono w środku lekko wilgotne
- po 30 minutach wyjąć z blachy i studzić na kratce lub papierze, przekładając co jakiś czas z boku na bok

piernik z marchwi

Piernik z marchwią jest ciężki i wilgotny, ma piękny marchewkowy kolor (choć barwa uzależniona jest też od tego, jak ciemny karmel przygotujemy), lekko korzenny i marchewkowy smak i obok tradycyjnego piernika śmiało możemy przygotować go na nasz świąteczny stół.

Ciasteczka korzenne

Pora rozpocząć przygotowania do słodkich Świąt, każdy z nas ma swoje ulubione przepisy na bożonarodzeniowe ciasta i ciasteczka, mam i ja ;)
Cykl świątecznych przepisów rozpoczną ciasteczka korzenne, czyli to, co każdy mniejszy lub większy łasuch i fan przypraw korzennych lubi podjadać nie tylko w okresie świątecznym.
Pokażę Wam dwa rodzaje ciasteczek, lekko korzenne z wyraźną nutą cynamonu i dość słodkie oraz mocno korzenne, pozostawiające na języku lekko piekący smak. Na zdjęciach, jak łatwo się domyślić, te jaśniejsze ludziki to wersja light.

kruche ciasteczka korzenne

Ciasteczka korzenne
Składniki:
200g mąki tortowej
120g margaryny
100g cukru pudru
2 żółtka
1 płaska łyżeczka przyprawy do piernika (lub 2-3 jeśli chcemy wersję mocno korzenną)
1 łyżeczka cynamonu (lub 2-3)
2 łyżeczki cukru wanilinowego
1 łyżeczka proszku do pieczenia

kruche ciastka korzenno-cynamonowe

Wykonanie:
- mąkę przesiewamy do miski, dodajemy do niej proszek do pieczenia, cukry, przyprawy, mieszamy składniki suche
- dodajemy żółtka i margarynę, którą siekamy z pozostałymi składnikami
- wszystko mieszamy nożem, wyrabiamy ciasto dłonią do uzyskania jednolitej gładkiej konsystencji ciasta
- ciasto schładzamy w lodówce lub zamrażarce

korzenne ludziki

- schłodzone ciasto dość mocno podsypujemy mąką i delikatnie rozwałkowujemy na cienki placek, wycinamy ciasteczka foremkami i układamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia w lekkich odstępach, gdyż trochę urosną
- ciastka pieczemy w 170-180 stopniach przez 12-15 minut, zdejmujemy z blachy po ostygnięciu, gdyż tuż po wyjęciu z piekarnika są miękkie i łatwo się kruszą

korzenne ciasteczka z ciasta kruchego

Moje ciasteczka korzenne są cienkie i kruche, ale jeśli ktoś woli ciastka grubsze, to oczywiście może takie wykonać pod warunkiem, że weźmie pod uwagę fakt, że czas pieczenia może być wtedy dłuższy. Z tych dwóch wersji smakowych bliższa jestem chyba wersji łagodnej, choć jeśli nie jest się zwolennikiem słodkich ciastek, to mocno korzenne ciasteczka powinny przypaść do gustu.

ciastka korzenne

Z podanej ilości składników wychodzi około 45 cienkich ciasteczek. Jeśli lubimy ciasteczka dekorowane, to zachęcam do zabawy z lukrem i pisakami spożywczymi. Moje ciasteczka są "gołe", gdyż taką wersję lubię najbardziej.

ciasteczka korzenne najlepiej przechowywać w zamkniętym pojemniku

Rogaliki drożdżowe z czekoladą

Przez moje eksperymenty z domowym pieczywem stałam się posiadaczką dość dużej ilości drożdży w lodówce i z tego powodu stwierdziłam, że chleb chlebem, ale trzeba przygotować coś na słodko - drożdże się nie zmarnują, a nas ucieszy smak drożdżowego ciasta. Padło na rogaliki drożdżowe z czekoladą. Proste nadzienie, a dla fanów czekolady, do których należę i ja, to smakołyk, któremu trudno się oprzeć.

drożdżowe rogaliki z czekoladą

Rogaliki drożdżowe z czekoladą
Składniki:
250g mąki pszennej
1/4 kostki margaryny
80g cukru
20g drożdży świeżych
2 jajka
1/2 szklanki mleka
50g mlecznej czekolady
około 15 orzeszków do dekoracji

rogaliki drożdżowe z czekoladą

Wykonanie:
- z drożdży, łyżeczki cukru i łyżeczki mąki i 1/4 szklanki ciepłego mleka sporządzić rozczyn, odstawić go na pół godziny do wyrośnięcia
- żółtka oddzielić od białek i utrzeć z cukrem na puszystą masę
- margarynę stopić i ostudzić
- do utartych żółtek dodać przesianą mąkę, wyrośnięty rozczyn i letnie mleko, wyrobić ciasto, w trakcie wyrabiania wlać margarynę i wyrabiać aż ciasto zacznie odstawać od ręki
- wyrobione ciasto przykryć ściereczką i pozostawić na godzinę do wyrośnięcia

drożdżowe rogale z czekoladą

- czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej lub w kuchence mikrofalowej
- wyrośnięte ciasto podzielić na dwie części, podsypać je mąką i rozwałkować na dwa okrągłe placki
- każdy placek kroić promieniście na trójkąty, nożem rozsmarowywać na nich czekoladę na całej długości, pozostawiając jednak lekkie odstępy przy brzegach ciasta, żeby przy zwijaniu czekolada nie wydostała się na zewnątrz rogala
- z trójkątów zwijając uformować rogaliki
- orzechy posiekać drobno
- rogaliki smarować białkiem i posypać posiekanymi orzechami, układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia
- piec w około 180 stopniach przez 20 minut

drożdżowe rogale z nadzieniem czekoladowym

Moje rogaliki posypałam mieszanką orzechów ziemnych i nerkowców, ale można śmiało wykorzystać te, które lubimy najbardziej.

Chleb pszenno-żytni ze słonecznikiem na drożdżach

Po udanych próbach pieczenia domowych bułek, przyszła pora na mój pierwszy chleb. Zaopatrzyłam się już w różnego typu mąki, ciągle jednak nie mogę się zabrać za mój pierwszy zakwas chlebowy. Wobec tego kontynuuję przygotowania domowego pieczywa na drożdżach i jestem pełna entuzjazmu dla tej czynności, bo zapach świeżo upieczonego chleba rozchodzący się po naszej kuchni, a potem - pierwsza ukrojona i skonsumowana kromka z masłem, to bezcenne chwile.

pszenno-żytni chleb słonecznikowy na drożdżach

Moje pierwsze pieczywo w większej formie to chleb pszenno-żytni ze słonecznikiem. Do jego przygotowania wykorzystałam podstawowe składniki, których użyłam też do wypieku bułek, zamieniając płatki owsiane na słonecznik.
Chleb piekłam w dwóch keksówkach o wymiarach 200x110x75 i 260x110x75.

chleb słonecznikowy pieczony na drożdżach

Chleb pszenno-żytni ze słonecznikiem na drożdżach
Składniki:
250g mąki żytniej typ 720
300g mąki pszennej typ 650
375ml letniej wody
1,5 łyżeczki soli
łyżeczka cukru
20g drożdży świeżych
100g słonecznika łuskanego (plus trochę ziaren do dekoracji)
olej do wysmarowania blach

opcjonalnie jajko do posmarowania ciasta

pieczywo pszenno-żytnie na drożdżach

Wykonanie:
- drożdże rozkruszyć w misce, dodać cukier i wodę, wymieszać i pozostawić na 20 minut, po tym czasie drożdże zaczną pracować (lekko się pienić lub tworzyć pęcherzyki)
- 250g mąki żytniej i 250g mąki pszennej przesiać i wymieszać razem z solą i słonecznikiem
- składniki suche przełożyć do mieszanki drożdżowej, połączyć nożem, wyrabiać kilka minut, podsypując pozostałą mąką
- ciasto będzie klejące, pozostawiamy je w misce przykryte do podwojenia objętości (30-60 minut)
- po wyrośnięciu zagniatamy je jeszcze raz, ciasto będzie cały czas dość luźne, nie przejmujmy się tym, nie ma potrzeby podsypywać go więcej mąką (można nasmarować dłonie olejem, ułatwi to pracę z ciastem)
- tworzymy podłużne bochenki i przekładamy je do wysmarowanych olejem i oprószonych mąką foremek do mniej więcej 1/3-1/2 wysokości formy

Chleb z dużą ilością słonecznika

- pozostawiamy do wyrośnięcia przykryte ściereczką kuchenną, aż ciasto wypełni całą wysokość foremek
- po tym czasie ciasto smarujemy z wierzchu wodą lub roztrzepanym jajkiem i posypujemy ziarnami słonecznika
- warto wcześniej ustawić piekarnik na 200-220 stopni, a na jego dnie postawić naczynie żaroodporne wypełnione wodą (można pominąć)
- do tak nagrzanego piekarnika wstawiamy nasze bochenki

pieczywo domowe na drożdżach

- czas pieczenia wyniósł około 50 minut, z tym, że po około 25-30 minutach (chleb był już wtedy przyrumieniony) zmniejszyłam temperaturę piekarnika do 180-190 stopni
- po upływie tego czasu jeden z bochenków wyciągnęłam na ściereczkę i sprawdziłam upieczenie stukając w jego spód, jeżeli wydaje głuchy odgłos, chleb jest gotowy do wyjęcia
- chleb studzimy na kratce, kroimy dopiero po wystudzeniu

domowy chleb pszenno-żytni

Powiem Wam, że zachwyciłam się tym chlebem - słonecznik jest wyczuwalny w smaku, nie jest go jednak za dużo, połączenie obu mąk nadaje kromkom trochę ciemniejszy kolor niż ma pieczywo pszenne, a oprócz tego - skórka jest cudownie chrupiąca i chce się kroić coraz to kolejne kromki, które posmarowane masłem smakują jak królewskie śniadanie ;)

Kruche babeczki z nadzieniem bananowym

 Dziś kuchenne eksperymenty: korzenne smaki połączone z ciastem kruchym, a wszystko to ukryte w babeczkach z nadzieniem z banana, biszkoptów i mascarpone.
Ponieważ klimat świąteczny powoli zaczyna wkraczać do kuchni, użyłam dziś przypraw korzennych do ciasta kruchego. Z niego w formie na muffiny utworzyłam babeczki, a w nich pyszne bananowo - biszkoptowe nadzienie.

kruche babeczki z nadzieniem z banana i mascarpone

Kruche babeczki z nadzieniem bananowym
Składniki:
ciasto
100g masła
200g mąki tortowej
50g cukru pudru
10g cukru wanilinowego
2 płaskie łyżeczki przyprawy do piernika
4 łyżeczki gęstej śmietany 18%
nadzienie
banan
4 łyżeczki cukru
4 łyżki mascarpone
6 okrągłych biszkoptów
(opcjonalnie 1 jajko)

mąka ziemniaczana do podsypania
odrobina soku z cytryny

kruche babeczki z bananem

Wykonanie:
- z masła, mąki, przyprawy do piernika, cukrów i śmietany zagnieść elastyczne gładkie ciasto, schłodzić je 30-60 minut w lodówce
- w tym czasie kawałki banana (zostawić 6 plasterków i skropić sokiem z cytryny, żeby nie ściemniały) rozdrobnić blenderem, do powstałej masy dodać mascarpone, cukier i pokruszone biszkopty, wszystko jeszcze raz dokładnie połączyć blenderem tak, by powstała gładka masa (jeżeli chcemy, żeby nadzienie było bardziej zwarte, można dodać jajko)
- ciasto wyjąć z lodówki, rozwałkować podsypując mąką na średniej grubości placek, wykroić z niego 6 dużych (10-11cm) kwadratów, zostawić odrobinę (na wykrojenie 6 małych krążków)

babeczki z nadzieniem z banana

- formę na muffiny wysmarować tłuszczem i obsypać mąką
- kwadratami wykładać miejsca na babeczki w formie tak, by rogi wystawały na zewnątrz, oprószyć je w środku mąką ziemniaczaną
- do każdej powstałej kieszonki przełożyć nadzienie wypełniając całe zagłębienie
- rogi ciasta zlepić jakbyśmy sklejali brzegi koperty, tak, żeby nadzienie znalazło się w środku i nie było widoczne, powstałe w ten sposób rogi z ciasta możemy pozaginać na boki, jakbyśmy robili wiatraczek
- na wierzchu przyklejamy wykrojone wcześniej krążki z ciasta
- sakiewki pieczemy w 200 stopniach przez 35minut, na koniec na każdym krążku na wierzchu babeczek kładziemy cienki plasterek banana

babeczki z mocno bananowym nadzieniem

 Moje babeczki mają delikatne lekko korzenne kruche ciasto i mocno bananowe nadzienie. Jak już wspomniałam w opisie wykonania, do masy można dodać jajko, wtedy będzie ona jeszcze bardziej zwarta. Lekko brązowy kolor i gęstą konsystencję nadzieniu nadają biszkopty, bez nich mielibyśmy klasyczną masę z banana i mascarpone, którą można wykorzystać np. w muffinach.
Babeczki z nadzieniem bananowym to propozycja dla fanów bananów, ponieważ masa, którą je wypełniamy, to przede wszystkim smak tego owocu.

Ciasto cappuccino bez pieczenia

Po serii ciasteczek i ciast z piekarnika zachciało mi się czegoś bez pieczenia, co wymaga po przygotowaniu leżakowania w lodówce. Sięgnęłam po przepis, który kiedyś gościł kilkakrotnie w mojej kuchni - ciasto cappuccino. Zmieniłam go trochę i zamiast kremu karpatkowego, zrobiłam masę budyniową, gdyż niedawno przygotowywałam karpatkę i potrzebna mi była jakaś lekka odmiana. Do tej masy wykorzystałam budyń w proszku, dla chcących przygotować go w domu, polecam masę z przepisu na karpatkę, zaznaczając, że warto zmniejszyć ilość składników, żeby warstwa budyniowa nie była za gruba.
Moje ciasto cappuccino to dwie warstwy ciasteczkowe, wspomniana już masa budyniowa i krem cappuccino zrobiony na bazie Śnieżki i serka mascarpone.

ciasto z masą cappuccino i masą budyniową

Ciasto cappuccino bez pieczenia
Składniki:
masa budyniowa
2 budynie w proszku bez cukru
0,5l mleka
8dag margaryny
4 łyżki cukru

ciasto cappuccino z mascarpone, Śnieżką i budyniem

krem cappuccino
1 opakowanie Śnieżki
200ml mleka
8 czubatych łyżek cappuccino w proszku
250g serka mascarpone
5 łyżeczek żelatyny
2/3 szklanki ciepłej wody

16 herbatników
4 kostki czekolady deserowej do dekoracji

ciasto bez pieczenia o smaku cappuccino

Wykonanie:
- tortownicę wyłożyć na dnie i po bokach papierem do pieczenia (najlepiej blachę posmarować tłuszczem, wtedy papier lepiej się trzyma)
- herbatniki łamać na mniejsze kawałki i układać koło siebie przykrywając dno tortownicy
- mleko podzielić na pół, jedną część zagotować z margaryną i cukrem, drugą wymieszać z budyniami, gdy mleko się zagotuje, przygotować budyń
- gorący budyń wyłożyć łyżką na pokruszone herbatniki (podczas bezpośredniego wylewania budyniu ciastka mogą się poprzesuwać), przykryć kolejną warstwą połamanych herbatników
- całość pozostawić do ostygnięcia
- mleko na masę cappuccino zagotować, dodać proszek cappuccino, dokładnie wymieszać i schłodzić
- żelatynę rozpuścić w ciepłej wodzie, pozostawić do wystygnięcia
- do zimnego mleka z cappuccino wsypać Śnieżkę i miksować kilka minut na wysokich obrotach
- do ubitej Śnieżki dodać serek mascarpone, ponownie zmiksować
- rozpuszczoną żelatynę połączyć z masą, delikatnie i dokładnie mieszając
- masę wylać na gotową masę budyniową
- tak przygotowane ciasto schłodzić w lodówce, najlepiej całą noc, przed podaniem wierzch posypać startą czekoladą

ciasto z masą budyniową i masą cappuccino

Ciasto cappuccino jest połączeniem dwóch smaków: dolna masa budyniowa jest słodka, górna warstwa cappuccino - lekko kawowa, a ogólną słodycz ciasta równoważy starta czekolada deserowa. Herbatniki pod wpływem gorącej masy budyniowej stają się idealnie miękkie i tworzą dwie dodatkowe warstwy ciasteczkowe.
Takie ciasto można wykonać w większej blasze i podawać krojone w kostkę, ja mam jednak słabość do ciast podawanych z tortownicy, dlatego te na zimno lądują u mnie zazwyczaj w okrągłej blaszce.

Korzenne ciasteczka owsiane

Ciasteczka owsiane z korzennym aromatem to kolejny przepis z płatkami owsianymi, niewielką ilością mąki, a także dodatkami - tym razem z myślą o nadchodzących świętach (i nie tylko, bo przecież jemy takie ciasteczka cały rok) wyruszyłam w kulinarną przygodę z przyprawami korzennymi. Kojarzą się nam one głównie z piernikiem lub pierniczkami świątecznymi, jednak dodatek tych aromatycznych przypraw można śmiało wykorzystać w innych formach wypieków. Moje korzenne ciasteczka owsiane są bardziej miękkie i mniej chrupiące niż ciastka z płatków owsianych, które zamieszczałam kilka postów wcześniej, a oprócz tego kuszą nas swoim cynamonowo-korzennym aromatem już podczas pieczenia.

korzenne ciasteczka z płatków owsianych

Korzenne ciasteczka owsiane
Składniki:
100g (9-10 łyżek) płatków owsianych
4 łyżki cukru
5 łyżek (50g) mąki pszennej
0,5 łyżeczki cynamonu
0,5 łyżeczki przyprawy do piernika
0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
8 dag margaryny
1 jajko
1 łyżka mąki do podsypania

korzenne ciasteczka owsiane

Wykonanie:
- do miski przekładamy składniki suche: płatki owsiane, cukier, mąkę z proszkiem do pieczenia i przyprawy, potrząsamy kilka razy, żeby się wymieszały
- margarynę stapiamy, po lekkim ostudzeniu dodajemy ją do przygotowanych składników, wbijamy jajko i całość mieszamy (najlepiej nożem lub łyżką)
- ciasto będzie mocno klejące, ale nie dodajemy więcej mąki, dla ułatwienia przed rozpoczęciem lepienia ciasteczek możemy zanurzać dłonie w zimnej wodzie

ciastka korzenne owsiane

- formujemy kuleczki wielkości orzecha włoskiego, lekko je spłaszczając
- na talerzyk wysypujemy łyżkę mąki i każde z ciastek lekko oprószamy od spodu, aby nie kleiło się do papieru na blasze
- tak uformowane ciastka wykładamy na papierze do pieczenia w dość dużych odstępach, gdyż pod wpływem temperatury przyjmą one bardziej spłaszczoną formę
- pieczemy w 180 stopniach przez około 25 minut
- po wyjęciu z piekarnika mogą być lekko miękkie z wierzchu, ale stwardnieją po wystygnięciu

ciastka korzenne z płatkami owsianymi

Owsiane ciastka korzenne mają delikatny korzenny smak, więc amatorzy ciastek z przyprawami korzennymi mogą śmiało urozmaicić swoje menu o powyższy przepis.

Bułki pszenne owsiane

Od jakiegoś czasu kusi mnie przygotowanie domowego pieczywa. Naoglądałam się i naczytałam różnych przepisów, opinii; dużo z Was pisze, że to proste, a produkty o wiele smaczniejsze niż te ze sklepu.
No dobrze, pomyślałam, pieczemy bułki!
Na początek coś prostego, bez konieczności robienia zakwasu, a ponieważ mimo dość intensywnego myślenia o wykonaniu domowych bułek, nie udało mi się jeszcze nabyć innej mąki niż pszenna, postanowiłam upiec bułeczki pszenne, czyli z mąką, którą każdy z nas ma w szafce w kuchni.
Jako dodatek wykorzystałam płatki owsiane, żeby urozmaicić moje pierwsze bułki :)

bułki owsiane na drożdżach

Bułki pszenne owsiane
Składniki:
15g świeżych drożdży
250ml letniej wody
1 łyżeczka cukru
60g (5-6 łyżek) płatków owsianych
350g mąki pszennej
1 łyżeczka soli

bułeczki z płatkami owsianymi

Wykonanie:
- drożdże rozkruszyć w miseczce, dodać cukier, wodę i większość płatków owsianych (pozostawić trochę do posypania bułek), wymieszać i pozostawić na 20-30 minut
- mąkę przesiać do dużej miski, dodać sól i przygotowaną wcześniej mieszankę z drożdżami, wymieszać składniki ręką, wyrobić, aż ciasto będzie gładkie, choć dość klejące i pozostawić pod przykryciem do wyrośnięcia na 1-1,5 godziny
- piekarnik rozgrzać do 200 stopni, na dole postawić naczynie z wodą, które będzie tam stało przez cały okres pieczenia
- wyrośnięte ciasto podsypać lekko mąką i zagnieść, podzielić na 6 części i formować bułki
- bułki układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia w odstępach, posmarować je z wierzchu wodą, posypać płatkami owsianymi, lekko przyciskając je do ciasta, następnie tępą stroną noża zrobić na środku każdej bułki "przedziałek"
- piec w około 200 stopniach przez 30-35 minut

bułka pszenna na drożdżach

Po wyjęciu z piekarnika nie mogłam się powstrzymać, żeby chociaż nie uszczknąć kawałka do spróbowania, więc przekroiłam jedną z bułek na pół i zjedliśmy z masłem, które cudownie rozpłynęło się na ciepłym wnętrzu bułeczki. Mniam!
Moje bułki wyszły średniej wielkości i myślę, że jest ona optymalna i porównywalna do wielkości bułek kupowanych w sklepie. Jeżeli nie mamy talentu do równego dzielenia ciasta na części, można posłużyć się wagą kuchenną - każda z moich bułek przed upieczeniem ważyła około 120g.  Można też pokusić się o inne dodatki zamiast płatków owsianych, wiem natomiast, że pieczenie takich domowych bułek to wcale nie taka trudna czynność :)

Drożdżowe bułki przed upieczeniem
bułeczki na drożdżach po wyjęciu z piekarnika

Jeżeli posmarujemy je z wierzchu rozmąconym białkiem, powinny po upieczeniu ładnie się błyszczeć, zależy to też od piekarnika, gdyż w moim np. grzejącym tylko od dołu, bułki nie rumienią się z wierzchu na złoty kolor, mimo że są już upieczone.
Można zrobić te bułki z większą ilością płatków owsianych (do 100g), są one jednak zdecydowanie cięższe i bardziej zbite w konsystencji.
Jest to przepis, który uratuje nas w sytuacji, gdy zabraknie nam pieczywa w domu, oprócz drożdży wszystkie składniki na jego wykonanie mamy zazwyczaj w domu, a i drożdże, choćby instant, ma w swojej kuchni "na wszelki wypadek" coraz więcej z nas. Bułki pszenne z tego przepisu można śmiało upiec wieczorem i po ostudzeniu przechować w woreczku foliowym, a na drugi dzień na śniadanie będą nam także smakować.

Muffiny mocno kakaowe

Miałam dziś ochotę na coś mocno kakaowego, dlatego wyprodukowałam w ekspresowym tempie bardzo kakaowe muffiny. Jest to coś, co lubię najbardziej - szybki przepis, 15 minut na przygotowanie, pół godziny w piekarniku, a efekt bardzo smaczny :)

muffiny mocno kakaowe

Muffiny mocno kakaowe
Składniki:
7 czubatych łyżek mąki pszennej
4 łyżki cukru
3 łyżeczki kakao
4 łyżki oleju
1 jajko
0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
100ml mleka

kakaowa muffinka

Wykonanie:
- do miski przesiewamy mąkę z proszkiem do pieczenia, dodajemy cukier, kakao, mieszamy
- wbijamy jajko, dodajemy olej i mleko i miksujemy na gładką masę
- gotowe ciasto przekładamy do papilotek umieszczonych w formie na muffiny, wypełniając ponad połowę ich wysokości
- pieczemy w 190-200 stopniach przez około 20 minut lub do tzw. suchego patyczka

mocno kakaowe muffiny

Już po pierwszych 15 minutach pieczenia doszedł do mnie z kuchni cudowny zapach kakao, tak że z niecierpliwością czekałam na wyjęcie muffinów z piekarnika. Z podanej ilości składników wyszło mi 5 babeczek.
Każdy, kto nie lubi zbyt wiele słodyczy w wypiekach, powinien zjeść taką babeczkę ze smakiem.